// July 11th, 2009 // 1 Comment » // auta, fotografia, motorsport, reportaż
Wszystkich imprez na Torze Poznań jest organizowanych co roku kilkadziesiąt, ale ta jedna moim zdaniem zasługuje na miano najbardziej malowniczej. Youngtimer Party. Ciężko w jednym miejscu spotkać naraz ponad setkę zadbanych aut, z których każde ma na karku ponad 20 lat, a mimo to wciąż nie myśli o wycieczce na emeryturę.

Ukrycie się za obiektywem to uczta dla oczu i nie tylko. Można zdystansować się od emocji i podziwiać urok motoryzacji z czasów, gdy pierwszoplanowej roli nie grały jeszcze komputery, utopionej w zapachu benzyny, oleju, przypalonej gumy i klocków hamulcowych. Youngtimer Party to wyjątkowy folklor – można spotkać tu zarówno świetnie przygotowane auta, na sportowym zawieszeniu, slickach, maksymalnie odelżone i podrasowane, jak i zwykłe uliczne toczydełka, których właściciele zapragnęli sprawdzić swoje umiejętności w kontrolowanych warunkach. Te pierwsze przemykają po odcinkach niczym żmije, te drugie z trudem, mocno uginając się na miękkich zawieszeniach i rzucając bezwładnie pasażerów, którzy nie zainwestowali jeszcze w kubełkowe fotele i szelkowe pasy.
Enjoy wszystkimi owocami sesji!
Czysta przyjemność!